Zarządzanie czasem a idea slow life

Sie 28, 2013 autor:

W wyniku splotu różnych czynników cały świat nagle przyspieszył i okazało się, że dokładnie odmierzany za pomocą zegarków czas stał się dobrem deficytowym. Pojawiła się pokusa, aby czas wykorzystywać do maksimum. Spodziewano się ogromnego wzrostu efektywności, tym czasem okazało się, że ludzie są coraz bardziej zmęczeni.

Cztery generacje

Stephen R. Covey, twórca książki „7 nawyków skutecznego działania” wyróżnił kilka generacji, jeśli chodzi o podejście do zarządzania czasem. Pierwsza generacja postulowała wpisywanie wszystkich spraw na listę zadań do wykonania. Druga generacja wprowadziła posługiwanie się kalendarzem. Dzięki niej wiemy, że istotny jest wymiar czasowy realizowanych zadań, że należy go określić i zapisać. Dwie pierwsze generacje koncentrowały się więc głównie na wydajności. Dopiero trzecia generacja wprowadziła konieczność ustalania priorytetów. W tej generacji zorientowano się, że to co pilne nie musi być tożsame z tym co ważne. W ten sposób postało narzędzie (macierz Eisenhowera) posiadające 4 części, umożliwiające podział na rzeczy:

Czy wiesz co zabiera Ci niepotrzebnie 2 godziny dziennie czasu? Chcesz zyskać więcej czasu na realizację swoich celów? Poznaj sekretnego złodzieja czasu!

  • ważne i pilne,
  • ważne i niepilne,
  • nieważne i pilne,
  • niepilne i nieważne.

Trzecia generacja pojawiła się w wyniku niezgody na dyktat wydajności eksploatujący czas każdej osoby w takim stopniu, że już nie wystarczało czasu na życie prywatne. Jednak Covey uważa, że to jeszcze nie koniec drogi do tego, co nazywa „zarządzaniem sobą w czasie”. Jest przekonany, że nadchodzi czas czwartej generacji, która jest świadoma zagrożeń zdrowotnych, emocjonalnych i społecznych wynikających z życia w pośpiechu i realizowania na oślep celów, z którymi się nie identyfikuje. Czwarta generacja pragnie koncentrować się na sprawach ważnych i niepilnych, a więc kierować się swoimi priorytetami, tym co chce robić, co rozwija i dodaje energii.

Slow life

Pomysł Covey’a jest bliski idei slow life, która na całym świecie zyskuje coraz liczniejsze grono zwolenników. Ludzie chcą zwalniać tempo swojego życia, ponieważ zauważają, że umyka im coś bardzo ważnego z życia osobistego. Współczesny człowiek, jeśli tylko ma zagwarantowane na jakimś poziomie warunki życiowe, dostrzega, że ważny jest bliski kontakt z rodziną, osobisty rozwój oraz regenerujący wypoczynek. Nie goni już za pozorami wyrażającymi się w coraz lepszych samochodach, coraz większych domach i najnowszych gadżetach.

Oczywiście nie zawsze dotyczy to społeczeństw na dorobku, do których wydają się nadal należeć Polacy. Choć trzeba przyznać, że także i u nas coraz więcej osób przytomnieje i zwalnia narzucone sobie, zabójcze tempo, nierzadko czyniąc to w sposób radykalny. Wskazują na to przykłady osób rezygnujących z rozwijającej się w niesamowitym tempie, aczkolwiek wyczerpującej i pochłaniającej bez reszty kariery w organizacji. Coraz więcej osób przywiązuje także wagę do pożywienia – rezygnuje z fast foodów i żywności instant na rzecz samodzielnie przygotowywanych posiłków przyrządzanych z wykorzystaniem wartościowych pod względem odżywczym produktów.

Idea slow life odnosi się obecnie nie tylko do czasu pojedynczych ludzi, ale widoczna jest także w działaniu dużych miast na całym świecie. Coraz częściej pojawiają się pomysły zmierzające do tego, aby centra miast były pozbawione ruchu samochodowego (np. Cittàslow we Włoszech). Ludzie upominają się o przestrzeń publiczną gdyż chcą, aby sprzyjała ona wypoczynkowi poprzez powstawanie większej liczby parków oraz rozsądniej zaprojektowanych osiedli mieszkalnych uwzględniających place zabaw dla dzieci, ocienione drzewami skwerki, ławki do siedzenia itp.

Podsumowanie

Współczesne zarządzanie czasem oraz idea slow life mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. Obydwie idee postulują, aby człowiek koncentrował się na tym, co dla niego dobre i na tym, czego pragnie.