Planowanie a radość życia

Paź 13, 2012 autor:

Chyba wszyscy się zgodzą, że planowanie czasu jest bardzo ważne i znacząco zwiększa osobistą skuteczność. Tylko dlaczego rzadko kto systematycznie je stosuje? Między innymi dlatego, że wciąż pokutuje mit mówiący o tym, że planowanie zabija spontaniczność i radość życia.

Mit: Planowanie zabiera spontaniczność

Planowanie znacznej części z nas wydaje się mało atrakcyjne. Nawet, gdy czytamy lub słuchamy o tym, jak jest skuteczne, to przyjmujemy do wiadomości logiczne argumenty, ale w duchu pozostajemy przy swoich przekonaniach. Boimy się, że jeśli zaplanujemy swoją aktywność, to będziemy działać jak maszyny.

Czy wiesz co zabiera Ci niepotrzebnie 2 godziny dziennie czasu? Chcesz zyskać więcej czasu na realizację swoich celów? Poznaj sekretnego złodzieja czasu!

Pragniemy być spontaniczni – robić w życiu to, co chcemy. Jednak tak naprawdę na co dzień pochłonięci jesteśmy rzeczami, które przychodzą nam z łatwością, same wpadają w ręce lub tym, co podsuwają nam do załatwienia inne osoby. Dlatego też pod koniec dnia dość często zastanawiamy się, na czym właściwie go spędziliśmy. Na przeglądaniu Internetu i oglądaniu telewizji? I to ma być spontaniczność? O to nam faktycznie chodzi, gdy tak zaciekle bronimy prawa do swojej nieskrępowanej żadnym planem aktywności? Warto zastanowić się, czy faktycznie jest czego bronić i czy planowanie nie przyniesie nam o wiele więcej korzyści.

Prawda: Planuj, a znajdziesz czas na spontaniczność

Planowanie czasu według autorytetów w tej dziedzinie, takich jak Stephen Covey, jest konieczne nie tylko po to, by osiągać swoje zawodowe i prywatne cele, ale także po to, by znajdować czas na to wszystko, co prawdziwie ważne, a więc na spotkania z rodziną i z przyjaciółmi, na rozwój duchowy i społeczny. Czyli po to planujemy godziny spędzone w pracy lub przeznaczone na wykonywanie domowych obowiązków, aby mieć pod dostatkiem czasu na rzeczy ważne dla nas samych. Po to, aby nie zaniedbywać swoich znajomych i przyjaciół.

Ponadto, gdy wiemy, kiedy mamy efektywnie zajmować się tym wszystkim, co zgodziliśmy się wziąć na swoje barki (a więc znajdziemy czas na zadania związane z wykonywaną pracą i na obowiązki wynikające z pełnienia roli rodzica czy opiekuna) i efektywnie się z tego wywiążemy, to potem mamy czas na to, aby pójść do kina, teatru, parku, spotkać się z przyjaciółmi w interesującym miejscu lub pojechać na wycieczkę za miasto.

Gdy mamy wszystko zaplanowane wiemy, czym powinniśmy zajmować się akurat teraz, czym później, a co przeniesiemy na inny dzień lub świadomie odrzucimy. W naszej głowie nie panuje chaos, nie zastanawiamy się ciągle nad tym, co jeszcze powinniśmy zrobić, nie robimy sobie wyrzutów, że za realizację czegoś jeszcze się nie zabraliśmy. Mamy „spokojną głowę” podczas realizacji zadań, a potem czas na to, aby faktycznie zagłębić się w towarzyską rozmowę lub realizować posiadane hobby. Zyskujemy też czas na odpoczynek, dzięki czemu jesteśmy pełni życia i energii oraz mamy ochotę na podejmowanie ciekawych aktywności.

Jak widać strach przed tym, że planowanie czasu zabije naszą spontaniczność absolutnie nie jest uzasadniony. Jest mitem, który warto raz na zawsze obalić i dzięki efektywnemu wykorzystywaniu swojego czasu odzyskać radość życia.